e-Kadry i płace

Właściciele firm transportowych mogą mieć kłopoty 2014-07-28


W czerwcu Sąd Najwyższy orzekł, że leżanka w kabinie tira to nie hotelowe łóżko, a kierowcy transportu międzynarodowego, którzy nocowali w ciężarówkach, mogą domagać się od przewoźników pieniędzy za brak odpowiednich warunków do spania.

Wyrównanie należy się za trzy lata wstecz, licząc od daty zgłoszenia podania. Żądanie zwrotu pieniędzy za spanie w kabinie to niejedyny problem szefów firm transportowych. Do tego dochodzą odsetki, które trzeba właściwie wyliczyć, co może wymagać dodatkowego zatrudnienia specjalistów lub wprowadzenia odpowiedniego oprogramowania.

Sąd Najwyższy nakazał w uchwale podjętej 12 czerwca 2014 r. w składzie siedmiu sędziów (II PZP 1/14) wypłatę kierowcom międzynarodowym ryczałtu za nocleg (minimum 25 proc. limitu hotelowego z rozporządzenia o podróżach służbowych), jeśli śpią w kabinie ciężarówki na leżance. Uchwała obejmuje wszystkich pracodawców.

Po decyzji sądu, przyszłość wielu firm nie przedstawia się ciekawie. Jedni myślą o zamykaniu firm transportowych, inni zastanawiają się, co zrobić, by wypłaty ryczałtów dla kierowców za noclegi w kabinie ciężarówek nie doprowadziły ich  do bankructwa. Niektóre firmy rozważają także wyprowadzenie majątku, by nie wypłacać kierowcom ryczałtów za noclegi w kabinie.

Jednakże sami kierowcy, pytani o sprawę, raczej nie spieszą się z pisaniem wniosków o wyrównanie, wręcz często w ogóle nie będą ubiegać się o wypłatę należnych im kwot, gdyż zdają sobie sprawę, że może to doprowadzić do upadłości firm transportowych, a to w rezultacie do utraty przez nich miejsca pracy.