e-Kadry i płace

Zmiany w Kodeksie pracy 2012-06-24


Ministerstwo pracy zapowiada zmiany w Kodeksie pracy. Chce przenieść do niego część przepisów zapisanych w rozporządzeniach do niego. Propozycje wynikają z tego, że wiele upoważnień do wydania rozporządzeń, zawartych w kodeksie, pochodzi sprzed wejścia w życie konstytucji z 1997 r.

Upoważnienia te - zdaniem ministerstwa - są zbyt ogólne, co grozi tym, że obowiązujące rozporządzenia zostaną uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z konstytucją. Dlatego ministerstwo pracy proponuje, aby przepisy z rozporządzeń przenieść do Kodeksu pracy. Chodzi o przepisy dotyczące m.in. wynagrodzeń, urlopów wypoczynkowych, świadectwa pracy, zwolnień od pracy, zatrudniania kobiet przy pracach szczególnie uciążliwych.

Z projektu wynika, że do kodeksu zostaną przeniesione m.in. przepisy określające sposób ustalania wynagrodzenia przysługującego pracownikowi tylko za część miesiąca. Jednocześnie przepisy te będą doprecyzowane.

Ministerstwo proponuje ws. urlopów wypoczynkowych, wynagrodzenia za czas urlopu i ekwiwalentu pieniężnego za urlop przenieść do kodeksu przepisy, które określają np. sposób ustalania wymiaru urlopu proporcjonalnego i jego zwiększania w trakcie roku. Z projektu wynika także, że wysokość ekwiwalentu za niewykorzystany urlop ma odpowiadać wynagrodzeniu urlopowemu - tak, aby pracownik nie stracił.

Ponadto ministerstwo proponuje ws. usprawiedliwiania nieobecności w pracy i zwolnień od pracy m.in. przenieść - z rozporządzeń do Kodeksu pracy - przepisy nakładające na pracodawcę obowiązek udzielania zwolnienia od pracy, np. gdy pracownik jest członkiem rady nadzorczej.

Jednocześnie, w trakcie prac zespołu trójstronnej komisji ds. prawa pracy i układów zbiorowych, Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zaproponowało, aby wyjąć z Kodeksu pracy przepisy dotyczące systemu czasu pracy w firmie. Przepisy te mają być ustalane w układzie zbiorowym, w porozumieniu z reprezentacją pracowników lub w obwieszczeniu pracodawcy. Ministerstwo chce także, aby kwestie okresów rozliczeniowych i przerw w pracy były przedmiotem negocjacji pracodawcy z załogą, a kodeks pracy regulowałby jedynie normy o charakterze ochronnym, np. dobowy wymiar odpoczynku.

Źródło: PAP